Prokuratura najwyraźniej nie zrozumiała istoty tego, co nastąpiło, gdy bmw uderzyło w barierki.
W nocy z piątku na sobotę w Swarzędzu bmw uderzyło w barierki i stanęło w płomieniach. Prowadził osiemnastolatek – pijany i bez prawa jazdy. W samochodzie jechało osiem osób. Siedem wydostało się na zewnątrz. Ósma spłonęła w bagażniku.