W masie przejawów niewydolności mentalnej Zjednoczonych Partaczy (czyli ZP) są również takie, które plasują się gdzieś pomiędzy Bareją, Gangiem Olsena a serialem dla dzieci „Sąsiedzi” o dwóch majstrach nieudacznikach. Czyli i strasznie, i śmiesznie. Zapraszam na teatrzyk absurdu w dwóch krótkich aktach.
Czytaj dalej „Przestępczość (nie)zorganizowana – nowe osiągnięcia Gangu Olsena w walce z epidemią”Kategoria: System ochrony zdrowia
Odwalcie się od Pani Jandy, Pana Zborowskiego i Pana Materny!
Szanowni Państwo, po wpisie dotyczącym decyzji władz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, by szczepić wybitnych niewątpliwie artystów (oraz Leszka Millera) przed medykami pracującymi z pacjentami i pracownikami tejże uczelni, pojawiło się mnóstwo komentarzy, które świadczą o tym, że nazbyt wiele osób nie zrozumiało istoty sytuacji.
Skupiono się bowiem na artystach, nie poświęcając właściwie uwagi na tych, którzy za decyzję o szczepieniach są odpowiedzialni. Na początku najbardziej dostało się p. Krystynie Jandzie, która przyznała na swoim profilu w mediach społecznościowych, że poddała się szczepieniu przeciwko SARS-CoV-2. Teraz bohaterscy pracownicy Polsatu podający się za dziennikarzy bohatersko wyciągnęli na światło dzienne informację, że zaszczepiono również p. Wiktora Zborowskiego i p. Krzysztofa Maternę. Nie wspomnieli o sprawcach i o mechanizmach.
Czytaj dalej „Odwalcie się od Pani Jandy, Pana Zborowskiego i Pana Materny!”Szczepienia covid-19: NFZ, władze WUM, artyści i Leszek Miller pokazali palec najbardziej zagrożonym
Na zakończenie roku, przy okazji szczepień przeciwko SARS-CoV-2, decydenci napluli w twarz personelowi medycznemu na pierwszej linii, szczepiąc artystów i polityków.
Czytaj dalej „Szczepienia covid-19: NFZ, władze WUM, artyści i Leszek Miller pokazali palec najbardziej zagrożonym”Pustostan mentalny
Jednym z najważniejszych wyrazów ostatnich dni okazał się „pustostan”. Na jego nowe, szersze znaczenie zwrócił uwagę pewien naziol odpowiedzialny za Zadymę Niepodległości. Ogłosił on mianowicie, gdy od racy wrzuconej przez jego zbirów zajęło się mieszkanie na warszawskim Powiślu: „pustostan!”. Czyli – ocenił z pełnym przekonaniem – mieszkania w jednej z najdroższych dzielnic Warszawy stoją niezamieszkałe.
Być może stają się opuszczone tuż przed tym, gdy tuż obok ma przejść miotający race tłum? Po chwili zdumienia olśniło mnie: facet nie opisywał statusu spalonego lokalu, lecz wyznał, jaki jest jego własny stan mentalny! Zwłaszcza że mowa o gostku, o którym mówi się na mieście, że bohatersko pobije każdą kobietę, jeżeli tylko będzie miał wystarczająco silną ochronę policji.
Czytaj dalej „Pustostan mentalny”Fanatyzm i nieuctwo znów napędzają „ostateczne rozwiązanie”
W dyskusjach i emocjach umykają dwa kluczowe elementy wspólne autorom „ostatecznego rozwiązania” kwestii wyboru aborcyjnego. Pierwszy: niebywałe nieuctwo. Drugi: że ewidentnie gardzą oni nie tylko kobietami, ale i dziećmi.
Dlaczego pozwalam sobie na takie niemiłe stwierdzenia? Przyjrzyjmy się niektórym racjom przedstawianym przez proporodowy katotaliban i neofaszystów. Świetnie odzwierciedlają stan ich (że tak zażartuję) wiedzy w zakresie nauk biologicznych.
Czytaj dalej „Fanatyzm i nieuctwo znów napędzają „ostateczne rozwiązanie””Jak Ambroży przyprawił Łukasza o ból worów. Bajka
W pewnym dość sporym państwie rządzonym przez MWS (czyli Małego Wrednego Satrapę, będącego ostatnio przedmiotem troski nadwornych psychiatrów, bo wszędzie widział Niemców) przyszedł do Ambrożego bardzo zmartwiony Łukasz.
Czytaj dalej „Jak Ambroży przyprawił Łukasza o ból worów. Bajka”Kryzys lekowy: porażająco proste przyczyny, koszmarne następstwa
Dlaczego Dobra Zmiana tak zdawkowo mówi o przyczynach kryzysu lekowego? Bo musiałaby przyznać, że jest współsprawcą tej sytuacji, której potencjalne następstwa dla ogromnej części społeczeństwa mogą być dramatyczne.
Leków nie ma – to już zauważyli prawie wszyscy, którzy cierpią na przewlekłe choroby, wymagające systematycznej farmakoterapii. Problem dotyka większości społeczeństwa, bo oprócz osób chorych dotknięte nim są, z oczywistych przyczyn, ich rodziny.
Narvilgate – to był „tylko” konflikt interesów, czy coś więcej? Nie wolno pozwolić, by Dobra Zmiana ukręciła sprawie łeb
Minister zdrowia powinien zwolnić przynajmniej jedną osobę lub sam podać się do dymisji. Niewątpliwie konieczne jest również wnikliwe dochodzenie ze strony stosownych organów państwa, ewentualnie kontrola NIK. Albo jedno i drugie.
Przypomnijmy mniej zorientowanym, co się właściwie wydarzyło. W weekend w połowie grudnia odbyła się w hotelu Narvil w podwarszawskim Serocku narada kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Obiekt jest z tych prestiżowo-biznesowych, czyli odpowiedni dla grupy ważnych urzędników, więc nie ma się tu czego czepiać. Można natomiast czepiać się zupełnie innych rzeczy.
Protestujący niepełnosprawni dewastują wizerunek „dobrej zmiany” i proporodowców
Wielu komentatorom umknęło, że protestujący w Sejmie niepełnosprawni i ich rodzice obnażyli fasadowość PiS nie tylko jako partii opiekuńczej, lecz także chroniącej życie.
Zacznijmy od tego, co oczywiste. Premier Morawiecki jak mantrę powtarza, że jego rząd jest najbardziej prospołeczny (rozumiem, że od zawsze), a szef jego gabinetu zarzekał się, że postulaty zostały już dawno spełnione i kontynuowanie protestu było wyrazem złej woli protestujących.
Pokazując kolano prezesa, PiS pokazał znacznie więcej, niż chciał
To karkołomne anatomicznie, ale dla niektórych nie ma rzeczy niemożliwych: przy pomocy kolana prezesa PiS pokazał środkowy palec. W dodatku nadspodziewanie dużej grupie osób.
Historyjka z pozoru jest beznadziejnie oczywista. Wszyscy wiedzą, jak było: Jego Miłomściwość zachorował na kolano. Przykre, ale się zdarza. W takiej sytuacji obywatel (dowolnego sortu) Najjaśniejszej Rzeczypospolitej ma dwa wyjścia.